Archiwum

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fashion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fashion. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 stycznia 2013

Projekt beauty. Zuza K.

Zuza pojawia się na tym blogu po raz trzeci. Jej ekspresja i mimika zauroczyły Olę-ja znam Zuzę nie od dziś i pamiętam jeszcze ze studiów jej fantastyczne miny :D Zaprosiłyśmy więc tę rudowłosą piękność do współpracy przy kolejnej części projektu beauty. W tym przypadku jest to również makijaż fashion- mocne kolory i usta. Do tego jeszcze emocje...Sami zobaczcie :)

Pozowała: Zuzanna Kłos-Adamkiewicz
MUA: Aleksandra Starachowska (porfolio Oli)
fotografie: Fotografia Agnieszka Tylka
























poniedziałek, 17 grudnia 2012

Remains. Projekt beauty.

Kolejny z projektów beauty, który siedział w głowie Oli. Co było inspiracją?  Dla mnie inspiracja oznacza stworzenie czegoś zupełnie innego, zawierającego jedynie element. Potrzebny jest bodziec, który nakieruje na koncepcję sesji. W tym przypadku był to stary telefon i łzy, pisze na swoim blogu Ola.


Chociaż tego typu projekty skupiają się głównie na twarzy modelki: makijażu, fryzurze lub biżuterii, tutaj nie mogłam pozwolić na to, by zmarnować potencjał miejsca,w którym realizowałyśmy sesję. I jak mogłabym nie pokazać stylizacji oraz ważnego rekwizytu- czarnego telefonu z tarczą, który wykopałam z otchłani szafy moich rodziców.
Dzięki pomocy Bogusi, miałyśmy do dyspozycji całą opuszczoną kamienicę i wszystkie jej pomieszczenia. Na sesję idealne, ale prawdę mówiąc serce mi się krajało na widok niszczejącego budynku, rozkradanego i rozbieranego na części pierwsze z desek, sztukaterii (!), przepięknych kominków, framug. Mam nadzieję, że trafi w ręce dobrego inwestora, nim będzie za późno.

Pozowała: Viola Popek (portfolio Violi)
MUA i projekt: Aleksandra Starachowska (prace Oli i blog Oli)
Asysta: Bogusia Sumisławska
Fotografie: Fotograf Agnieszka Tylka












sobota, 1 grudnia 2012

Sesja w barwach Floating Garden

Rzadko zdarza się, żebym zasiadła przy stole z kartką i długopisem w ręku i zaczęła dokładnie planować sesję. Nie potrafię. Życie jest zbyt inspirujące i zaskakujące. Dlatego wizje sesji spadają na mnie w bardzo dziwnych miejscach. 

I tak właśnie pomysł na sesję w barwach Floating Garden narodził się w autobusie, gdy jechałam na inną sesję. Po drodze mijaliśmy szkołę, przy której stały kolorowe kleksy – stojaki na rowery. Ich barwy i kształt bardzo mnie zaintrygowały i pomyślałam: to byłoby wyzwanie!
Gdy tylko wróciłam do domu, od razu napisałam do Oli – wizażystki,z którą współpracuję od kilku miesięcy. Wiedziałam, że Ola bez marudzenia zgodzi się na wszystkie moje zachcianki. Hurra! Modelka, którą już od pewnego czasu miałam na oku, także przystała na moją propozycję. 

Niewątpliwie było to dla naszej trójki trudne zadanie. Dla modelki, ponieważ kleksy są nieforemne i ciężko się do nich dopasować, dla wizażystki, ponieważ nieumiejętne dobranie kolorów i sposób ich nałożenia sprawi, że modelka będzie wyglądała karykaturalnie i jarmarcznie. Oraz dla mnie: nie miałam bladego pojęcia, jak ja to wszystko zbiorę w całość biorąc pod uwagę dwa pierwsze utrudnienia.

W dniu sesji pogoda postanowiła dać nam szansę i motywację. Załapałyśmy się na ostatni jesienny bardzo ciepły dzień i fantastyczną mgłę. Kolejny dowód na to, że warto zawsze zostawić odrobinę przestrzeni na spontaniczność. Zapraszam do obejrzenia efektów naszej współpracy.

Modelka: Maria Kisielowska (portfolio Marysi)
Wizaż: Aleksandra Starachowska (prace Oli)
Projekt i fotografie: www.fotografia-atylka.pl/














 I na koniec zdjęcie w nieco innej aranżacji i stylizacji :)



środa, 7 listopada 2012

Rosy

Plan był taki, że wybierzemy się w miejsce, które trzymam na liście "must have". Jednak jesienią należy mieć na względzie to, że deszcz i wichury nadchodzą kiedy chcą i z nasileniem jakie chcą. Poleganie na wszelkich prognozach można sobie między bajki włożyć. Chyba sama założę własną stację pogodową.
Zrobienie sesji w moim ministudio było nam widać pisane. Dlatego nie będę przeklinać pogody, bo już w trakcie sesji wiedziałam,że stworzymy coś naprawdę subtelnego a zarazem wyrazistego.

Modelka: Wiktoria Brodowicz (portfolio Wiki)
Wizaż: Aleksandra Starachowska (portfolio Oli)
Stylizacja oparta na wspólnych pomysłach
Fotografie: www.fotografia-atylka.pl



***
Co włożysz na nasze rozstanie?
Czy blady beż,
Czy gorące czerwienie?
Czy masz już przygotowane ostatnie zdanie...?
***














niedziela, 7 października 2012

Fire in the water

Ta sesja należy do tych, które zaplanowałam dokładnie,a po drodze i tak wyszło inaczej. Inaczej, co nie znaczy,że gorzej :) Nie podejrzewałam,że Kamila poświęci się i bez żadnego marudzenia wejdzie do wody- nieco już ostudzonej, sierpniowej,ale na szczęście jeszcze letniej. Miejsce sesji było wprost czarujące, zwłaszcza o mojej ulubionej porze- złotej godzinie.

Łukaszowi serdecznie dziękuję za wskazanie tego miejsca "z pociągu" :)

Modelka: Kamila Dyzyng (portfolio Kamili)
Wizaż: Kasia Szumiło (portfolio Kasi)











"Aga, Aga!! A mogę mieć uśmiechnięte i jak rozchlapuję wodę?Mogę?!" 
Dwa bonusy specjalnie dla Kamili :)